>

Raport „Cena Futra”

Rzeczywistość polskich ferm futrzarskich

Koncentruje się na warunkach utrzymywania zwierząt na fermach i pokazuje liczne problemy z ich dobrostanem, nieuniknione w sytuacji zamknięcia zwierząt na małej przestrzeni i stresu wynikającego z braku możliwości zaspokajania przez nie potrzeb typowych dla gatunku:

  • stereotypia – występuje na ok. 50% obserwowanych ferm, polega na nieustannym kręceniu się po klatce, gryzieniu prętów, skakaniu po klatce w tę i z powrotem;
  • apatia – zwierzęta kulą się na tyłach klatek, osowiałe, nie reagują na bodźce i nie wykazują zainteresowania otoczeniem;
  • rany ciała i inne problemy zdrowotne – choroby jamy ustnej, w skrajnych przypadkach uniemożliwiające zwierzętom jedzenie, choroby oczu (w tym utrata oka), ślady po ugryzieniach w okolicach ogona i uszu (w tym całkowity brak jednego ucha), rany i deformacje łap;
  • agresja – umiejscowienie niektórych ran wskazuje na to, że nie mogły one powstać w wyniku autoagresji. Prowadzi do niej terytorialność zwierząt hodowanych na futro – nie są one przystosowane do przebywania z innymi osobnikami na małej przestrzeni, nie mając w dodatku żadnego zajęcia.

Okazało się też, że na fermach powszechne są nieprawidłowości w zakresie warunków sanitarnych, co ma przełożenie na dobrostan zwierząt – wszelkie zanieczyszczenia mogą stać się potencjalnymi ogniskami chorób, które są jednym z głównych zagrożeń dla zdrowia i życia zwierząt. Udokumentowano:

  • przypadki nieusunięcia zwłok padniętych zwierząt z klatek, również z takich, w których przebywają inne zwierzęta;
  • przypadek kanibalizmu, czyli zjadania zwłok padłego zwierzęcia przez inne zwierzęta w klatce;
  • gromadzenie się kału w klatkach, zanieczyszczenie ich kawałkami sierści i resztkami karmy;
  • dużą ilość odchodów zgromadzoną pod klatkami;
  • oskórowane ciała zwierząt w okolicach ferm.

Na każdej objętej śledztwem fermie występuje przynajmniej jedno z opisanych zjawisk, co świadczy nie tylko o niskim poziomie dobrostanu zwierząt, ale też o tym, że odbywające się na każdej fermie przynajmniej raz w roku kontrole Inspekcji Weterynaryjnej w żaden sposób nie chronią zwierząt przed życiem pełnym cierpienia.

Polecamy zapoznanie się z raportem ze śledztwa. Jest on dostępny w języku polskim i angielskim.